Rebelia Tekila Lala Prima Ambasadorzy POKUSA Rebelia i Prima Wakacje REBELIA Celerrimus Coursing Champion Chyba miłość  <3 Rebelia i Prima Charty Polskie Rebelia

Rebelia

Tekila

Lala

Prima

Ambasadorzy POKUSA

Rebelia i Prima

Wakacje

REBELIA Celerrimus Coursing Champion

Chyba miłość <3

Rebelia i Prima

Charty Polskie

Rebelia

Archiwum

Powered by mod LCA

Lody dla psów by Maybe Chart

Robimy lody dla psów!

PSIE LODY by Maybe Chart

 

Tropikalne temperatury sprawiły, że postanowiłam pierwszy raz w życiu,
zrobić dla mojego stadka psie lody.

Z racji tego, że był to pomysł spontaniczny wykorzystałam to co miałam w domu,
i to co dostałam małym mięsnym sklepie w mojej miejscowości.

 


Do psich lodów by Maybe Chart potrzebne będą:
- kurze łapki
- wątróbka drobiowa
- pałeczki kurczakowe
- marchewka
- pietruszka
- plastikowe kubeczki

Wątrobę drobiową oraz pałeczki kurczakowe wrzuciłam do garnka wraz z marchewkami, pietruszka i natką pietruszki.
Do drugiego garnka wrzuciłam kurze łapki.

Wątrobę, pałeczki , marchew i pietruszkę gotowałam ok godziny.
Kurze łapki gotowałam na galaretę więc ok. 3-4h.

 

 



Gdy wszystko było już zagotowane, wygotowane i przegotowane,
rozstawiłam kubeczki i wrzucałam do nich na przemian:
- wątróbkę (rozgniatałam ją na mniejsze części w dłoni),
- pałeczki kurczakowe (wcześniej wyjęłam z nich kość i rozdrobniłam mięso),
- pokrojoną marchew i pietruszkę.
- wszystko zalałam roztworem z gotowanych kurzych nóżek

 



Chętnych do degustacji - już na tym etapie produkcji nie brakowało.

Rebelia np. podczas robienia zdjęć pojawiła się tylko z szybkim pytaniem: Czy już można konsumować?

 



Do czterech kubeczków dodatkowo włożyłam po kurzej łapce
– te lody są dla Rebi i Primy, bo pozostała część stada nie jada kości.

 

 



Gdy całość była…zalana – jakkolwiek to brzmi,
wpadłam w lekką panikę!
Pojawiło się pytanie: jak wstawić kubeczki do szuflady zamrażalnika,
by ich zawartość nie wylała  się przy zamykaniu?

Pomysłowym Dorbomirem czasem bywam, więc użyłam foremki do Muffinek.

Jak zauważycie, z liczeniem lekkie problemy i jeden kubeczek się zapodział i nie wykorzystałam  go do lodów.

 



Przyznam Wam, że całość pachniała cudnie, pomocników w kuchni więc mi nie brakowało.

Lody w zamrażalniku zostawiłam na 24h (chyba nawet nie całe).

Po wyjęciu zaskoczyło mnie , że nadal fajnie pachną – pomocnicy byli więc w gotowości.

 

 

Myślałam, że trudno będzie zdjąć kubeczki z lodów, ale wystarczyło naciąć je głębiej nożyczkami i schodziły bez problemu.

 

 

 

Całość wygląda naprawdę fajnie , jeszcze fajniej pachnie i chyba nieźle smakuje bo dziewczyny rzuciły się na lody.

 

 

Gdy wychodziłam z lodami na dwór, to były istny survival, wszystkie chciały być tuż przy mnie, by nie przegapić swojej kolejki.

 


Gdy już każdy dostał swój przysmak pozostało mi obserwowanie jak sobie radzą.

To był ich pierwszy raz z takim przysmakiem.

Psy zgryzały najpierw warstwę zamrożonej galarety by potem  wygryzać się głębiej i wydobywać mięso i warzywa.


Zanim zrobiłam po kilka zdjęć Rebi, Lali i Teki to Prima (szybkożerca) swojego loda już skończyła…
i tym sposobem musiała dostać drugiego, bym miała szansę na fotkę- spryciara.

Dzięki temu zyskała drugiego loda i dodatkową sesję zdjęciową.


Jeżeli zdecydujecie się na wykonanie takich lodów to pamiętajcie, że są tłuste i brudzą.
Ja liczyłam się z tym i w miejscach gdzie jadły położyłam kocyki – co prawda świeżo wyprane, ale które postanowiłam poświęcić :P

Mam jeszcze jedną uwagę, zauważyłam, że w miejscu gdzie na tarasie konsumowała Lala,
tuż po tym jak odeszła od posłanka pojawiła się osa,
UWAŻAJCIE  tym samym, by tuż po konsumpcji uprzątnąć miejsce jedzenia psa,
by nie zwabiało owadów które mogą ukąsić Waszego pupila.

Kolejne lody wykonam też w różnych wielkościach kubeczków
– ponieważ w tej sytuacji Teki, która waży 1/3 wagi pozostałych suczek przypadł w udziale takiej samej wielkości lód,
oczywiście sobie z nim poradziła, ale następnym razem dostosuję wielkość do jej wagi.
Teraz nie miałam sumienia w połowie zabierać jej przysmaku.

Przepis jak pisałam był spontaniczny, w trakcie jego wykonywania pojawiły się nowe pomysły , które niebawem zrealizuję.

 



Oczywiście przysmak możecie wykonać  w wersji „nie lodowej”,
wstawić do lodówki, poczekać jak galareta zgęstnieje i podać psu jako galaretowy przysmak.

Zachęcam Was do własnoręcznego wykonania przysmaków dla Waszych psów.
Pamiętajcie, że ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia, dostępność składników i preferencje żywieniowe Waszego psa.

Smacznego!

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież