Rebelia Tekila Lala Prima Ambasadorzy POKUSA Rebelia i Prima Wakacje REBELIA Celerrimus Coursing Champion Chyba miłość  <3 Rebelia i Prima Charty Polskie Rebelia

Rebelia

Tekila

Lala

Prima

Ambasadorzy POKUSA

Rebelia i Prima

Wakacje

REBELIA Celerrimus Coursing Champion

Chyba miłość <3

Rebelia i Prima

Charty Polskie

Rebelia

Archiwum

Powered by mod LCA

Recenzja: Styczniowy PSI WEEKEND w Leśniczówce Nibork

 

Styczniowy PSI WEEKEND  w Leśniczówce Nibork




W styczniu 2017r. otrzymaliśmy zaproszenie od Leśniczówka Nibork
do uczestnictwa w pierwszym z organizowanych przez nich Psich Weekendów.
Projekt dopiero ruszał, chcieli poznać nasze zdanie na temat samego pomysłu
oraz ośrodka w którym wydarzenie się odbywało.
Widząc potencjał miejsca oraz całego przedsięwzięcia było mi miło,
iż to właśnie ja będę mogła jako pierwsza wyrazić swoją opinię.
 

 
CZYM JEST PSI WEEKEND
To wydarzenie (mam nadzieję cykliczne) organizowane przez Leśniczówkę Nibork.
Pierwszy Psi Weekend zaczynał się w piątek i kończył w niedzielę,
kolejne będą w takim samym harmonogramie lub dłuższe np. majówka.
Na czym polega Psi Weekend?
Rezerwujecie pokój od piątku do niedzieli w Leśniczówce Nibork,
a w cenie pokoju / apartamentu macie możliwość uczestniczenia
we wszystkich bezpłatnych zajęciach organizowanych w ramach Psiego Weekendu.
Oczywiście Wasze psy przebywają w tym terminie na terenie ośrodka bezpłatnie.
W ramach Psiego Weekendu zapewnione macie śniadania i kolacje – szwedzki stół.
Kawa i herbata do dyspozycji gości bez ograniczeń.
Podczas Psiego Weekendy możecie również bezpłatnie korzystać z infrastruktury Leśniczówki
– sauny, siłowni, biblioteki, a w miesiącach ciepłych – rowerów i basenu.

DOJAZD
(w zakładce kontakt https://lesniczowka-nibork.pl/kontakt/)

Do Leśniczówki Nibiork wyruszyliśmy  już w piątek,
chcieliśmy być wcześnie by skorzystać z pięknej zimowej aury.



Dojazd na miejsce nie jest trudny – mimo, iż miejsce położone jest w środku lasu.
Dojeżdża się tam leśnymi drogami,ale gps doskonale sobie poradził.
Gdy tylko dojechaliśmy, miałam wrażenie, że przenieśliśmy się w czasie – tam jest tak pięknie.
 Nie będę ukrywała, że typowo zimowa aura sprzyjała temu,
iż miejsce odebraliśmy jako jedno z najpiękniejszych w jakich dane nam było gościć.

 

MIEJSCE
Historia Leśniczówki sięga 1905r. powstały wtedy pierwsze budynki,
a cały kompleks spełniał funkcje rekreacyjne dla okolicznej ludności.
Podczas wojny było to miejsce wypoczynku dla oficerów z frontu wschodniego.
Po wojnie wrócono do jego pierwotnej funkcji, przez chwilę był nawet leśniczówką.

Dziś jest to komfortowy ośrodek mogący jednocześnie przenocować ok 35
osób.
Ośrodek położony kilka kilometrów od Nidzicy, w otulinie parku leśnego.
 


 
Do dyspozycji gości jest kilkanaście pokoi, od dwuosobowych - do kilkuosobowych apartamentów.
 
Dołożono wszelkich starań, by pokoje  były dla gości komfortowe i wpisywały się w całość klimatu Leśniczówki.

Do naszej dyspozycji otrzymaliśmy Apartament nr 9, który zobaczyłam dopiero na miejscu.
Przyznam, że jest trudno mi dogodzić, wiec troszkę jechałam z duszą na ramieniu.
Ale, że Leśniczówka mieści się 120km od nas, pomyślałam, że zawsze mogę wrócić szybko do domu.
A tak już poważnie, miałam jakieś takie przeczucie,
że pokój będzie mi pasował i powiem Wam, że było lepiej niż mogłabym to sobie wyobrazić.

Apartament podzielony jest na dwie strefy:
1. dzienną gdzie mieści się aneks kuchenny,
stół telewizor,w  głębi dwa pojedyncze łózka
2. nocną – sypialnia z wielkim łóżkiem.
Tuż koło sypialni mieści się duża łazienka z prysznicem.

Zapomniałabym wspomnieć, iż przy wejściu oczywiście znajdziecie szafę wnękową,
gotową pomieścić Wasze i psie rzeczy.



Całość utrzymana w pięknym klimacie, drewniane akcenty, śliczne dodatki. 

Ale piękno to nie wszystko.
Co dla Was jest najważniejsze jak gdzieś nocujecie?
Dla mnie czystość.
Nie ukrywam, że posprawdzałam to i tamto, zajrzałam tu i tam i …nie mam żadnych zastrzeżeń.
Pokoje i łazienka czyste, schludne, pięknie urządzone i wygodne.

Co prawda nie widziałam wszystkich pokoi , ale  apartament, w którym nocowaliśmy jest moim ulubionym.

Mam słabość do pokoi na poddaszu, ten położony jest na samej górze, jedyny na tym piętrze.

Wchodzi się do niego dość stromymi schodami ale tu dodam,
że przed przyjazdem zostałam zapytana czy moje psy radzą sobie z dość stromymi schodami,
bo pokój który mam otrzymać mieści się właśnie na poddaszu – nie sądzicie, ze to bardzo miłe?
Bo ja sądzę!

Na zdjęciu poniżej schody, z którymi poradziły sobie charcice, Lala i Tekila oraz z małymi problemami ja.
Bo przyznać trzeba, że o ile psy radziły sobie doskonale, to mnie raz uratowały barierki.

 


 Ale jak widać na załączonym zdjęciu, opłacało się pokonać schody by cieszyć się takimi widokami.


 
 
Wracając do tematu– jak dla mnie, osoby wyczulonej na hałasy,
dla osoby przyjeżdzającej z 4 psami, pokój położony z dala od innych jest pokojem IDEALNYM!!!
IDEALNYM!!!

 

INFRASTRUKTURA na terenie obiektu
Na terenie Leśniczówki do dyspozycji gości w cenie pobytu jest:
 - pokój / jadalnia z kominkiem i telewizorem
- biblioteka
- siłownia
- sauna
- sala gimnastyczna
- basen
- miejsce na grilla
- plac zabaw dla dzieci
- ogrodzony teren
- winniczka

 

OKOLICA
https://lesniczowka-nibork.pl/okolica/

 
REZERWACJA
Rezerwacji można dokonać na stronie internetowej
https://lesniczowka-nibork.pl/,
mailowo
 lub telefonicznie:
+48 606 231 231.

WYDARZENIA
W Leśniczówce Nibork odbywają się również inne weekendy, nie tylko psie.
Zajrzyjcie do zakładki "wydarzenia" i zapoznajcie się z ich ofertą.

 
https://lesniczowka-nibork.pl/wydarzenia/

 

PSY W LESNICZOWCE

W czasie Psich Weekendów psy na terenie leśniczówki przebywają bezpłatnie,
w innych terminach pobyt jest płatny aczkolwiek wiem,
że przewidziane będą promocje dla czytelników Maybe Chart lub uczestników Psich Weekendów.


PSIE WEEKEND

Pierwszy Psi Weekend w Leśniczówce Nibork  rozpoczął się od wspólnej kolacji,
po której odbyły się już pierwsze zajęcia „Cliker Games” prowadzone przez trenerów z  Best Dog Ever.
Powiem Wam, że gdy po teorii przyszedł czas na przećwiczenie zasad posługiwania się clickerem
przez „ludzi na ludziach” śmiechu było sporo.


Tak czy owak, zajęcia poprowadzone były w taki sposób,
że sama po ich odbyciu mam ochotę spróbować techniki clikerowej w pracy z moimi psami.

Po zajęciach jak się można domyślać, dłuuugo rozmiawialiśmy na różne psie tematy.



W sobotę po śniadaniu, w pięknym pomieszczeniu tzw. biblioteki odbył się wykład
- „Psia Komunikacja – co mówi pies”.


Oczywiście na zajęciach uczestniczyć mogły również psy – jak widać,
niektórzy wzięli sobie do serca tematykę wykładu i postanowili zając miejsce
w pierwszym rzędzie – i słusznie, przyda się.

Na zdjęciu oczywiście moja Prima.

 

Po zajęciach i chwili odpoczynku, wybraliśmy się na spacer
do Rezerwatu Przyrody „Źródła rzeki Łyny”.



Na miejsce musieliśmy dojechać samochodem, więc była okazja do obejrzenia okolicy.
Tereny są tam piękne, spacer po lesie z psiarzami to coś, co baaardzo lubimy.



 W czasie wycieczki towarzyszyli nam oczywiście trenerzy z Best Dog Ever
– tym samym, można było porozmawiać, wymienić poglądy i wzbogacić wiedzę.

Po powrocie obiad i chwila odpoczynku.

Powiem Wam, że świeże powietrze, długi spacer zrobiły swoje.
Długo ze snem nie walczyłam – a jak na załączonym obrazku widać – krajobraz iście domowy.



Po kolacji odbyła się dyskusja z trenerami Best Dog Ever – oczywiście w tematyce psiej.
Poruszony został m.in. temat psich posiłków.

Zaprezentowano nam zabawki, które pozwalają na ukrycie w nich przysmaków.
Przyznam, że tematem interesowałam się już wcześniej,
ale te rodzaje zabawek widziałam po raz pierwszy.



Bardzo się więc ucieszyłam, gdy Dominika i Mateusz zaproponowali byśmy zabawki pożyczyli
i spróbowali jak radzą sobie z nimi nasze psy – tak tez uczyniłam.
Powiem Wam, że bardzo się z tego cieszę, bo zabawka która najbardziej mi się podobała,
średnio sprawdziła się u moich psów.
Po testach wiedziałam już jakie zabawki kupić, co też niebawem uczynię.
 
A po pogadance i psich kolacjach, psi seans filmowy.
Obejrzeliśmy film „Był sobie pies” – nie obeszło się bez chusteczek.
Oczywiście po filmie rozmowy – prawie do białego rana.

W niedzielę wcale nie było leniwie, przed południem odbyły się kolejne zajęcia.
Tym razem „Psi fitness”


Zostaliśmy wprowadzeni w tematykę psiego fitnessu,
zaprezentowano nam przyrządy do ćwiczeń i to co mnie najbardziej ucieszyło
– mogliśmy spróbować.

Ja na zajęcia przyszłam z Rebelią – celowo, bo chciałam ją wdrożyć w temat.


Powiem Wam, że Rebelii świetnie sobie poradziłą i po tamtym weekendzie już wiedziałam,
że psi fitness wpisujemy na listę naszych ćwiczeń.

Po zajęciach ,Ci którzy musieli zbierali się powoli do domku.

Mateusz z Best Dog Ever jeszcze tuż przed samym wyjazdem, widząc, że nasze psy szaleją po terenie,
postanowił je zaskoczyć i wyjął "sztuczne" pluszowe psy, postawił na terenie, tak by nasze psy zobaczyły
je dopiero po chwili.

Dziewczyny zdały egzamin celująco.

Oczywiście, tak jak przewidziałam, Tekila gdy zorientowała się, że to pluszaki, próbowała jednego ukraść.
Wszak nie znam większej miłośniczki maskotek niż ona.

Po zdanym celująco teście, dziewczyny pobrykały jeszcze po terenie.
Nie wybieraliśmy się do domu, bo z racji bliskości Leśniczówki od naszego miejsca zamieszkania,
i biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie psy były z nami, mogliśmy pozwolić sobie na dłuży pobyt.
Wybraliśmy się więc na spacer, tym razem w pobliżu Leśniczówki.

 



Leśne ścieżki grubo usłane śniegiem, na nich jedynie ślady leśnych zwierzaków,
które pewnie jeszcze chwile temu tędy przebiegały.
Piękne słońce.
Psy.
My.
Kocham.

 

WYŻYWIENIE
W ramach Psiego Weekendu mieliśmy śniadania i kolacje w postaci szwedzkiego stołu.
Kawa, herbata, napoje do dyspozycji cały czas.
W porze obiadowej zamówić można było obiad z jednej z pobliskich restauracji,
skusiliśmy się na pierogi – przyznam wybitne!
 

NASZA OPINIA
 Obiekt wpisuje na listę moich ulubionych psiolubnych miejsc.
Dodatkowo, napiszę, że jest to jedno z najpiękniejszych miejsc w jakich miałam okazję przebywać.
Prawdą jest, że iście filmowa zimowa aura zrobiła swoje, ale myślę,
że i podczas innych pór roku jest tam równie pięknie
– mam nadzieję, że dane będzie nam to sprawdzić.

 


 
To co najbardziej do mnie przemawia to oczywiście miejsce,
bo każdy psiarz (tak mi się wydaje) priorytetowo traktuje swojego psa,
wiec miejsce wyjazdu wybiera pod jego kątem – no ja tak robię.

Teren ośrodka jest ogrodzony, co prawda brama wjazdowa zamykana na stałe jest tylko nocą,
ale bez problemu można poprosić o jej zamknięcie, gdy chcemy by nasze psy pobiegały po terenie.
Nie ukrywam, że korzystaliśmy z tej możliwości.
Teren pod Leśniczówką jest wystarczający by psy mogły sobie pobiegać i powariować.
Nasze gdy zapoznały się z głównym terenem do biegania,
zrobiły nawet sobie tory przeszkód korzystając z bliskiej obecności placu zabaw dla dzieci
oraz niskich płotków ogrodzeniowych, biegały miedzy nimi i przeskakiwały przez nie.

W piątek dojechaliśmy do Leśniczówki jako pierwsi goście,
więc mieliśmy możliwość postawienia pierwszych kroków
na jeszcze nie wydeptanym dość wysokim śniegu – dziewczynom bardzo się podobało.

 

 

Po przyjeździe zostaliśmy od razu przywitani przez organizatorkę Psiego Weekendy -Beatę i jej suczkę Miję.


 


Potem dołączyli do nas trenerzy z Best Dog Ever ze swoją suczką i psy miały okazję się poznać.

 

Jak wspomniałam teren jest ogrodzony, ale Leśniczówka składa się z dwóch obiektów.
Głównego – widocznego na zdjęciach oraz drugiego za drogą,
gdzie znajduje się budynek zwany „stajnią” , w którym są dwa apartamenty oraz tuż koło nich basen.
Na terenie jest też parking – gdzie właśnie zostawialiśmy samochód.
Parking obok głównego budynku jest dość mały,
więc idealnym rozwiązaniem jest zostawienie samochodów w drugiej części.

W porze nocnej obiekt pilnowany jest przez ochronę oraz psa Miśka.
Misiek to równy gość, więc nawet jeżeli Wasze psy chciałby pobiegać po terenie po 22
czy w środku nocy to nie ma z tym najmniejszych problemów.

Jeżeli chodzi o pokój w którym zostaliśmy zakwaterowani to jak pisałam,
jestem nim zauroczona i nie mam żadnych zastrzeżeń.
Oczywiście szanując pracę innych oraz fakt, że po nas może wynająć go ktoś bez psów,
tak jak zawsze na wyjazdy zabieram naręcze kocy ,
którymi przykrywam łóżka gdyż nie chcę by potem pozostawały na nich psie kłaczki.
Tak było też tym razem, dlatego na zdjęciach widzicie nasze psie kocyki ,
a nie piękne hotelowe narzuty które są pod nimi.



Weekend spędziliśmy bardzo aktywnie , zajęcia były bardzo ciekawe ,
rozmowy z psiarzami ciągnęły się bez końca.
 
Myślę, że pomysł na taki Psi Weekend w tak pięknym
i zdecydowanie odpowiednim do pobytu z psami miejscu to strzał w 10tkę.

Oprócz zajęć merytorycznych dla właścicieli, mieliśmy szansę na zajęcia praktyczne z psami.
Dla psów, którym nie wystarcza spacer na smyczy (tak jak moim), zaproponować
możecie wybieganie po ogrodzonym terenie.

 


Możecie wspólnie wybrać się na obiad lub do biblioteki, by siedząc w pięknym pokoju,
podziwiając widok za oknem, chwilę zrelaksować się nie wychodząc na zewnątrz.

 



Możemy pogrzać stopy czy futro przy kominku w sali głównej.

 

 


 

Dla intelektualistów - szachy.

 


Czy mam jakieś uwagi?
Chyba tylko techniczne
– stworzenie regulaminu dla uczestników, by uniknąć sytuacji gdy nasz pies jest na smyczy, a inny nie
- dla mnie osobiście zajęć mogło by być trochę mniej, a czasu na indywidualne rozrywki więcej
- w kwestii do dyskusji pozostawiam stawkę 20zł dziennie za psa poza Psimi Weekendami

Reasumując:
Miejsce jest przepiękne.
Idealnie sprawdzi się na wyjazd z psem,
czy to podczas Psiego Weekendy czy poza nimi.
Tak, tak.
Bo do Leśniczówki możecie przyjechać w dowolnym terminie.
Znam psy, które nie odnajdują się w skupiskach psów,
tym samym wyjazd na Psi Weekend nie jest im potrzebny do szczęścia.
Ale wtedy sprawdzi się możliwość przyjazdu w innym terminie.

 


Ja jestem zachwycona miejsce oraz jego atmosferą.
Bałam się trochę recenzji hotelu oraz psiej imprezy,
bo jestem bardzo czepialska w obu tych kwestiach,
ale w tym przypadku organizatorzy i właściciele obiektu nie dali mi szansy do krytyki.

 



Obiekt jeszcze przed napisaniem recenzji poleciłam, mało tego!
Jedna znajoma już zarezerwowała tam pobyt na Wielkanoc.
A o czym to świadczy?
Że bardzo, bardzo POLECAM!
Na wypad z psem/psami ale również rodziną czy przyjaciółmi.

Bardzo dziękuję Organizatorom Psiego Weekendu za możliwość udziały w nim,
a co za tym idzie możliwość pobytu w Leśniczówce.



Miejsce jest magiczne, osobiście mogłabym tam zamieszkać.
Zajęcia podczas Psiego Weekendu były interesujące.
Obsługa hotelu przemiła.
Towarzystwo psiarzy, rozmowy, wspólne spacery - wspaniałe.

Polecam, polecam, polecam!
 
 
 

 

DANE KONTAKTOWE LEŚNICZÓWKA NIBORK

Leśniczówka Dom Pracy Twórczej Nibork
ul. Las Miejski 1
13-100 Nidzica


tel. 606 231 231


DOJAZD  https://lesniczowka-nibork.pl/kontakt/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież