Rebelia Tekila Lala Prima Ambasadorzy POKUSA Rebelia i Prima Wakacje REBELIA Celerrimus Coursing Champion Chyba miłość  <3 Rebelia i Prima Charty Polskie Rebelia

Rebelia

Tekila

Lala

Prima

Ambasadorzy POKUSA

Rebelia i Prima

Wakacje

REBELIA Celerrimus Coursing Champion

Chyba miłość <3

Rebelia i Prima

Charty Polskie

Rebelia

Archiwum

Powered by mod LCA

TEST: ARISTOCAT Żwirek silikonowy

ARISTOCAT Żwirek silikonowy dla kotów

Cechy:

- antybakteryjny
- bezpyłowy
- neutralizuje zapachy
- wykonany z naturalnych składników
- szybko wchłania mocz
- całkowicie biodegradowalny
- lekki
- nie wymaga dosypywania
- wygodne opakowanie z rączką

Skład: naturalny żel krzemionkowy



Osobiście NIE ZNOSZĘ pylących żwirków, oprócz tego, ze kicham to od razu mam ochotę na kąpiel,
bo mam wrażenie, że mam ten pył wszędzie!
Żwirki bezpyłowe są dla mnie genialnym wynalazkiem.
Mój kot natomiast powiedział, by Wam, że genialnym wynalazkiem są żwirki bezzapachowe
– Muffinka mimo, tego że ja preferuję żwirki zapachowe, nie toleruje ich.


Pamiętajcie, że nie każdy kot lubi taki rodzaj żwirku, więc fakt, że nie załatwia się do niego nie musi od razu świadczyć,
że dany żwirek jest beznadziejny – może to być tylko i wyłączenie kwestia upodobań Waszego kot.

Mój Muffinka nie załatwia się np. w żwirkach „drewnianych”, i wcale nie upoważnia mnie to do wyrażenia opinii ,
że są złe, nie wiem jakie są, bo mój kot zwyczajnie z nich nie korzysta, bo coś mu nie pasuje.

Ze żwirkami silikonowymy nie ma problemu.

Dla mnie zaleta takiego żwirku jest to, że zanieczyszczenia są łatwo widoczne
– można je całkowicie usunąć, dodatkowo całość wygląda tak jakoś „czyściej”, niż szare żwirki.

Jako właścicielce 4 psów i jednego kota, wypada mi napisać o tym, byście uważali na to,
by Wasze psy nie wyjadały kocich kup z kuwet, tym bardziej, że mogą one być otoczone w silikonowych grudkach.
Nasza kuweta stoi w jednym z pomieszczeń gospodarczych, w specjalnie wyciętej w ścianie dziurze,
dodatkowo jest ogrodzona, tak by psy nie weszły, ale ogrodzenie jest na tyle daleko, by kot mógł swobodnie korzystać.



Zdjęcia wykonywałam więc na zewnątrz, ponieważ ciemno w kociarni trochę i robienie zdjęć było by kompletnie bez sensu.
Muffinka towarzyszyła mi przy nasypywaniu i sprzątaniu i wtedy pokusiłam się o zdjęcia.

Pierwsze na co zwróciła uwagę Mufka, to inna struktura w porównaniu z jej poprzednim żwirkiem, wchodziła ostrożnie do kuwety.

Ja natomiast zawróciłam uwagę na opakowanie z wygodną rączką!
nie raz i nie dwa, walczyłam w opakowaniem żwirku by dotargać do z samochodu do domu mając jeszcze resztę zakupów.

Moim zdaniem opakowanie 3,8l jest dodatkowo lekkie, wygodne w transporcie.

Struktura żwirku widoczna na zdjęciu.

Mam jednego kota, więc żwirek zdecydowanie starcza na 30dni.
Uprzątanie nieczystości z kuwety nie jest kłopotliwe, pamiętać należy jednak, że żwirku NIE MOŻNA SPŁUKAĆ  w toalecie.

Muffince zdarzyło się troszkę żwirku wynosić poza kuwetę, przyczepia jej się do łapek – warto więc pomyśleć o wycieraczce.

Żwirek absorbuje mocz, łatwo się go sprząta.

Jeżeli moja Muffinka nie zmieni upodobań, to myślę, że zostaniemy przy tym żwirku.

Cena za opakowanie opakowanie 3,8l- 29,46zł (luty’2018)
Żwirek w atrakcyjnych cenach zakupicie w sklepie FERA.PL
Przy zakupie większej ilości żwirku zapłacicie mniej
https://fera.pl/?subcats=Y&pcode_from_q=Y&pshort=Y&pfull=Y&pname=Y&pkeywords=Y&search_performed=Y&q=ARISTOCAT&dispatch=2lm_elasticsearch.search


 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież